czwartek, 21 lutego 2013

Seven times today ;)

Rozdział 1

Częśc trzecia


„Rzeczy się zmieniają, ludzie się zmieniają, ale ty bądź zawsze sobą. Zostań prawdziwy dla siebie. Nie poświęcaj siebie dla kogoś.” -Zayn Malik


 

 

Alex nienawidzi Wiktorii. Razem chodziły chyba przez kilka lat do tej samej klasy w podstawówce i o ile się nie mylę już wtedy jej nienawidziła. Kiedy Wiktoria jest w pobliżu Alex robi znak krzyża, jakby Wiktoria miała zaraz zmienić się w wampira i rzucić jej do gardła.

  To Alex odkryła że Wika zmoczyła się w swoim śpiworze w czasie biwaku skautów w piątej klasie i to ona wymyśliła dla niej przezwisko Żółta Pielucha. Wszyscy na nią tak mówili przez całą pierwszą klasę i trzymali się od niej z daleka, bo twierdzili że śmierdzi sikami.

 Wyglądam za okno i spoglądam na horyzont. Wtedy zdaję sobie sprawę że tak naprawdę to nie wiem za co Alex nienawidzi Wiktorii. Otwieram usta aby o to spytać, ale dziewczyny zaczęły już nowy temat.

-.... laski wezmą się za łby- kończy mówić Paula, a Agata chichocze.

-Jestem przerażona- mówi z sarkazmem Alex

-O co chodzi- pytam

-Sarah rozpowiada że Alex zrujnowała jej życie- mówi Paula- nie popłynie w półfinale. A przecież wiadomo, że żyje dla tego gówna. Pamiętacie jak kiedyś po treningu zapomniała zdjąć okulary i nosiła je do drugiej przerwy??

-Pewnie wszystkie swoje dyplomy za zwycięstwa wiesza na ścianie w pokoju- śmieje się Agata

-Sylwia tak robiła. Prawda Sylwia?? Wszystkie dyplomy za ujeżdżanie koników-Alex szturcha mnie łokciem

-Możemy wrócić do tematu??- mówię podirytowana i macham rękami. Częściowo żeby wrócić do tematu a częściowo żeby odwrócić uwagę od tego że kiedyś byłam dziwolągiem. W piątej klasie spędzałam więcej czasu z końmi niż przedstawicielami mojego gatunku.

-Nadal nie rozumiem czemu Sarah wkurzyła się na Alex.

Paula przewraca oczami sugerując że powinnam siedzieć przy stoliku dla klas specjalnych.

-Sarah musi zostać po lekcjach bo spóźniła się na trening już piąty raz w ciągu dwóch tygodni- a ja nadal nie kumam a ona dodaje z westchnieniem- Spóźniła się bo musiała zaparkować daleko i potem ciągnąc tyłek...

-...354metry!- wybuchamy jednogłośnie śmiechem.

-Nie martw się Alex- mówię- jak dojdzie do walki wszystkie pieniądze jakiem mam obstawię na ciebie.

-Jasne będziemy z tobą mała- dodaje Paula

-Czy to nie dziwnie się toczy- mówi Agata- Jak wszystko wynika z czegoś innego?? Bo gdyby Alex nie zajęła jej miejsca na parkingu...

-Nie zajęłam!! Grałam fair.- protestuje Alex i uderza w blat stolika.

-         Mówię poważnie- Agata podnosi głos aby nas przekrzyczeć- To jak siec wiecie?? Wszystko się z sobą wiąże.

-         Znowu włamałaś się do skrytki na dragi twojego ojca??- pyta Paula

To wystarczy żebyśmy się nakręciły. Od lat żartujemy w ten sposób z Agaty. Jej tata pracuje w przemyśle muzycznym. Jest prawnikiem, nie producentem czy managerem albo muzykiem, nie rozstaje się z garniturem na krok, ale Alex twierdzi, że tak naprawdę jest hipisem i ćpunem. Kiedy śmiejemy się tak aż nas skręca Agata robi się czerwona.

-Niegdy mnie nie słuchacie- skarży się i rzuca w Paule frytką- kiedyś czytałam, że kiedy kilka motyli poderwie się do lotu w Tajlandii może to wywołać burzę w Nowym Jorku.

-Jasne a jak ostro pierdniesz to w Portugalii wyłączą prąd- śmieje się Paula i odrzuca frytkę.

-Twój oddech po przebudzeniu mógłby wystraszyć zwierzęta w dżungli-Agata nachyla się i mówi- a ja nie pierdzę.

Śmiejemy się z Alex a dziewczyny rzucają się frytkami. Alex próbuje powiedzieć że marnują całkiem dobry tłuszcz ale za bardzo zanosi się śmiechem. Bierze głęboki oddech i mówi

-A wiecie co ja słyszałam?? Że jak porządnie kichniesz to możesz wywołać tornado w Iowa.

Nagle wszystkie naraz zaczynami kichać i się śmiejemy. Po około milionie kichnięć łapię się za brzuch i mówię z trudem

-Trzydzieści ofiar tornada w Iowa, zaginęło pięćdziesiąt osób. (wiem że to głupie i nie cieszy mnie takie coś ale to tylko żarty).

Znowu wybuchamy śmiechem.

 

Krótka historia przyjaźni

 

Zaprzyjaźniłam się z Alex w siódmej klasie. To ona mnie namierzyła. Wciąż nie wiem dlaczego. Po latach starań udało mi się wznieść z towarzyskiego dna na towarzyski poziom średni. Alex brylowała już od pierwszej klasy kiedy tylko się tu przeprowadziła. W klasowym cyrku to ona była głównym konferansjerem. Kiedy rok później przedstawialiśmy z klasą Księżniczkę z krainy Oz to ona zagrała Dorotkę. W trzeciej klasie i inscenizacji Charliego i fabryki czekolady zagrała Charliego.

  To powinno wam dać ogólne pojęcie. Już jej sama obecność sprawia że ludzie wokół zachowują się inaczej .

 W lecie między szóstą a siódmą klasą byliśmy całą grupką na imprezie wokół basenu u Tary Flute. Beth Schiff popisywała się skacząc do basenu z trampoliny na bombę. Tak naprawdę chwaliła się tym że od maja do lipca wyrosły jej cycki rozmiaru C- żadna z nas takich nie miała. Poszłam do domu aby się czegoś napić. Wtedy Alex podeszła do mnie ze lśniącymi oczami.

-Musisz to zobaczyć- powiedziała i pociągnęła mnie za sobą......
 
Sylwia :)
 






Trochę krótkie ale to dlatego że jest strasznie mało komentarzy i jest mi bardzo przykro z tego powodu ;(        

                  

sobota, 16 lutego 2013

Seven times today ....

Rozdział 1

Cząśc druga


       Hej na początek chcę was przeprosić że nic nie dodawałam ale nie miałam czasu i weny. Mam parę spraw:

  1. Dwa dni byłam z mamą w szpitalu, potem cały czas pomagałam tacie. I dopiero dziś znalazłam czas.
  2. Strasznie zabolała mnie ten komentarz: „Napisz proszę po co ty wg prowadzisz tego bloga jak nic nie dodajesz a do tego masz ferie. Może zrezygnuj z pisania bo i tak nic nie piszesz. *-* ” . A moja odpowiedź jest taka: Do chuja jebanego wafla co cie to obchodzi czy ja mam ferie czy nie. Jeśli miała bym czas to bym coś dodawała a że go nawet w ferie nie mam to jest moja sprawa!! Ja nie prowadzę tego bloga bo muszę. Ja go prowadzę, bo chcę. A jeśli ci coś nie pasuje to po co tu kurwa wchodzisz?! Jak jesteś taka mądra to załóż sobie bloga i zobaczymy czy będziesz mieć czas aby codziennie coś dodawać. Ja pierdole TY dziecinko nie możesz mi rozkazywać i mówić co mam robić. Wypchaj się kurwa. A i dzięki Tobie zrobiłam sobie coś w nogę. Jesteś z tego zadowolona??
  3. Więc jeśli naprawdę nie podoba się wam to jak pisze i czas w którym coś dodaję proszę powiedzcie to, a ja naprawdę usunę tego bloga. I nawet Oliwia mnie nie powstrzyma.
  4. Te laski które są w opowiadaniu tak naprawdę to one nie są takimi typowymi plastikami. Może z pozoru wydaje się tak, ale są normalne.

 

A ten rozdział dedykuje specjalnie tej koleżance, której nie podoba się to, że nie dodaje długo kolejnego rozdziału.

 

„Jutro wyjdzie słońce. Idę o zakład że jutro zaświeci.”

 

Próbuję uciec od Harrego. Więc idę na szkolną stołówkę. Wiem nie najlepszy pomysł ale tam wszedł przecież Zayn. Czuję, jak w tylnej kieszeni brzęczy mi telefon. Alex napisała sms „Impreza u Harrego. Idziesz??”

Wzdycham i odpisuje „Jasne”.

 

Wchodząc na stołówkę zauważam Zayna który stoi przy kasie z kilkoma przyjaciółmi. Złapał ze mną kontakt wzrokowy i kiwa do mnie głową abym przyszła do niego. Nie jest typem faceta który umie rozmawiać o uczuciach.

  To dziwne kiedy jeszcze nie chodziliśmy ze sobą lubiłam go tak bardzo, że kiedy na mnie spojrzał rumieniłam się, przechodziły mnie dreszcze i kręciło mi się w głowie i to dosłownie. Czasem musiałam usiąść , aby nie upaść. Od kiedy jesteśmy razem i to oficjalnie, nachodzą mnie dziwne myśli gdy na niego patrzę. Na przykład zastanawiam się czy te tony frytek które je codziennie kompletnie zatykają mu mózg. Niekiedy wydaje mi się że mam coś nie tak z umysłem. Kto by nie chciał chodzić z Zaynem Malikiem?! To nie jest tak, że brakuje mi szczęścia lub miłości – bo bie brakuje, ale ciągle muszę sobie powtarzać dlaczego go lubię i kocham. Takich powodów są miliony : ma czarne włosy, piękne brązowe oczy; zachowuje się głośno, ale jest przy tym zabawny; wszyscy znają go i lubią, a połowa dziewczyn w szkole jest w nim zapewne zakochana; do tego dobrze wygląda w białej koszulce bo podkreśla mu karnację; kiedy jest bardzo zmęczony to kładzie mi głowę na ramieniu i zasypia. To lubię w nim najbardziej. Lubię leżeć obok niego, kiedy jest już późno, ciemno i tak cicho, że słyszę bicie naszych serc. Czasem w takich chwilach mam pewność, że jestem zakochana.

   Nie zwracam uwagi na Malika, kiedy staję w kolejce, żeby zapłacić za bajgla- ja też potrafię grac trudną do zdobycia- a potem idę prosto do sali dla starszych klas. Cała stołówka ma kształt trójkąta. Dzieci z klas specjalnych siedzą najdalej od lady. Obok nich są ustawione miejsca dla pierwszoklasistów dalej dla drugoklasistów. Aż wreszcie dla trzecioklasistów. Sala dla klas czwartych to najważniejsze miejsce w stołówce. To ośmiokąt z oknami w każdej ścianie.

Agata siedzi już przy małym okrągłym stoliku tuż przy oknie. Nasz ulubiony.

-Hej- stawiam tacę i kładę swoje róże. Bukiet Agaty też leży i dlatego szybko liczę jej kwiaty.

-Dziewięć róż- wskazuje na jej bukiet- Tyle co ja.

Agata robi kwaśną minę.

-Jedna się nie liczy. Przysłał mi ją Nath Shlosky. Dasz wiarę?! On mnie prześladuje

-No coż, moja jedna też się nie liczy jak tak. Dostałam ją od Harrego Stylesa.

-On cię kooocha- mówi Agata przeciągając samogłoskę „o”- Dostałaś esa od Alex??

Wyrywam pulchne ciasto z bajgla i wkładam do ust.

-Naprawdę idziemy na tą imprezę??

-A co, boisz się, że cię zgwałci?? Parska śmiechem Agata

-Ale śmieszne.

-Będzie piwo z beczki- mówi i bierze malutki kęs kanapki z indykiem- po szkole u mnie ok.??

Nawet nie musi pytać. To nasza piątkowa tradycja. Zamawiamy jedzenie i przetrząsamy jej szafę. Włączamy muzykę najgłośniej jak się da wygłupiamy się i zbieramy się na imprezy.

-Tak jasne.- szybko jej odpowiadam.

  Kątem oka widziałam jak Zayn zbliża się do naszego stolika i przysiada się obok mnie. Nachyla się do mnie i czule całuje w usta. Pachnie wodą kolońską. Jak zawsze. Pachnie jak herbata, którą kiedyś piła moja babcia. Ale jeszcze mu o tym nie powiedziałam.

-Cześć skarbie. Dostałaś mój Valiogram??

-A ty mój??

Otwiera plecak. Na dnie leży pół tuzina pomniętych róż. Podejrzewam, że jest tam i moja. A oprócz tego leży tam pusta paczka po papierosach, gumy do żucia, telefon i koszulka na zmianę.

-Od kogo dostałeś jeszcze róże??- pytam żeby go trochę podenerwować.

-Od twojej konkurencji Kochanie- rzuca mi spojrzenie spod uniesionych brwi.

-Ty to masz klasę- mówi Agata- idziesz na imprezę do Harrego??

-Pewnie tak- mówi krótko i wzrusza ramionami. Cały Zayn.

-Ekhm przepraszam.

Alex stoi nad Zaynem pochrząkując. Ma ręce złożona na piersi i potupuje obcasem.

-Zająłeś moje miejsce, Malik- mówi.

Tylko udaje ostrą laskę. Zayn i Alex od zawsze się przyjaźnią. To znaczy ta sama paczka i zostali przyjaciółmi z konieczności.

-Wybacz, Hummer- on wstaje, a Alex siada.

-Do zobaczenia wieczorem Zayn, przyjdź z kolegami- mówi Agata.

Zdesperowana laska z niej.

Malik nachyla się, zatapia twarz w moich włosach i mówi głębokim cichym głosem. Kiedyś ten głos sprawiał, że wszystkie nerwy w moim ciele wybuchały ogniem.

-Pamiętaj, że dzisiejszy wieczór należy tylko do nas.

-Pamiętasz misiu- odpowiadam i mam nadzieje że mój głos brzmi seksownie i nie słychać w nim strachu. Pocą mi się dłonie i modlę się żeby nie wziął mnie za rękę.

  Na szczęście tego nie robi. Zamiast tego nachyla się i przyciska usta do moich. Przez chwilę się całujemy a Alex piszczy

-Nie przy jedzeniu- i rzuca we mnie frytką.

-Żegnam miłe panie- mówi Zayn i odchodzi wolnym krokiem.

Paula twierdzi, że stresuję się, bo brak mi poczucia bezpieczeństwa. Ale kiedy przypieczętujemy z Zaynem nasze relacje i miłość to się zmieni i poczuję się lepiej. Jeśli tak twierdzi to jestem pewna, że ma rację. W końcu to ekspertka. Ona ostatnia przysiada się do nas. Kładzie tacę z frytkami, a my jak na sygnał po nie sięgamy. Półżartem próbuje nas odgonić, klepiąc nas po rękach. Rzuca na stół dwanaście róż. Czuję ukucie zazdrości Agata chyba też, bo mówi;

-Co zrobiłaś żeby tyle dostać ??

-Z kim to zrobiłaś żeby tyle dostać??- Alex śmieje się poprawiając Agatę.

Paula pokazuje nam język wyraźnie zadowolona. Agata patrzy na coś ponad moim ramieniem i zaczyna chichotać. Wszystkie się odwracamy. Wiktoria Sykes znana także jako Psychol, właśnie wpłynęła do sali. Tak chodzi jak by pływała w powietrzu, popychana przez siły spoza jej kontroli. W długich palcach trzyma torebkę papierową a w niej pewnie śniadanie. Jej twarz zakrywa zasłona z blond włosów, a głowę chowa w ramiona. Większość ludzi ją lekceważy ale my udajemy gorączkowe ciosy nożem. Wiktoria cały czas idzie jednym tempem do drzwi które prowadzą na parking. Nie wiem gdzie codziennie je lunch ale rzadko spotykamy ją w stołówce.

-Dostała nasz Valiogram?? –Pyta Alex  zlizując sól z frytki.

Agata chichocze

-Tak. Na biologii. Leżała tuż obok niej.

-Powiedziała coś??

-A czy ona w ogóle coś mówi??- Agata składa dłoń na sercu i udaje że jej smutno- wyrzuciła róże zaraz po lekcji. Na moich oczach!!

W pierwszej klasie Alex dowiedziała się że Wiktoria nie dostała ani jednej róży. Więc Alex przykleiła na jej szafce jedną ze swoich róż i liścik „Może za rok, ale raczej nie sądzę”, od Tamtej pory co roku posyłamy jej jedną różę i ten sam liścik. Zawsze czuję się źle po tej akcji ale Wiktoria w pełni zasługuje na to przezwisko. Jest walnięta.               

   

 

Sylwia... 

 

sobota, 9 lutego 2013

Liebster Award.

Dziękuje za nominacje do Liebster Award.
A oto szczegóły

Chodzi tu o to że inny bloger przyznaje to osobie, której jego zdaniem się to należy. Jest to pewnego rodzaju wynagrodzenie za dobrą robotę. Wow, dlatego też dziwie się że to ja ;O Muszę więc odpowiedzieć na 11 pytań, jednocześnie nominując taką samą liczbę osób ( będą o tym wiedzieć ), pomijając osobę która nominowała mnie. Musze im również zadać taką samą liczbę pytań.
    Nominacja pierwsza;
  1. Twoje imię? Sylwia okropne
  2. hobby? rysowanie i jazda konno
  3. rodzeństwo/ chłopak? Mam starszego brata oraz starszą siostrę. I chłopaka też 
  4. Imiona Twoich rodziców? Piotr i Jolanta
  5. czy czytasz mojego bloga? jak nie to czy zaczniesz? Nie ale postaram się zacząc  
  6. ile masz lat? 16 jestem stara :)
  7. jaki masz kolor oczu? Zielone a w jedym oku trochę brązowego
  8. Twój wymarzony chłopak? Przystojny mądry zabawny inteligentny. Mieszanka całego 1D. 
  9. Ulubiony zespół? Oczywiście One Direction 
  10. grasz na jakimś instrumencie? Niestety nie. 
  11. nutka na dziś? Droga do celu-B.R.O

Nominacja druga;
1. Ulubieniec z 1D? Zayn.
2. Jaki kraj i dlaczego najbardziej lubisz? Nie mam
3. Czy jest osoba, którą się inspirujesz; sprawia, że chcesz być taka jak ona? Jeśli tak to kto i dlaczego. Raczej nie.
4. Najwspanialsze wspomnienia z daną piosenką? What Makes You Beautiful pierszy raz zaczęłam się jarac 1D
5. Twój talent. Denerwowanie ludzi. A tak serio to chyba rysowanie 
6. Dlaczego jesteś Directioner/Belieber? Directioner jestem dlatego że podoba mi się muzyka którą przekazują nam chłopcy
7. Jak zaczęła się Twoja historia z fandomem? Nie pamiętam.
8. Uważasz, że masz szansę odnieść sukces w życiu? Myślę że tak
9. Ulubione jedzenie? Schawowe z piersi kurczaka.
10. UAN vs TMH? Uzasadnij wybór. Nie potrafie wybrac bo uwilbiam tą i tą.
11. Ulubione Święta? ( Boże Narodzenie, Wielkanoc, Walentynki, Nowy Rok itd. ) Boże Narodzenie.
 
A oto moje nominacje
 
Pytania;
1. twoje imię??
2. ulubiona piosenka??
3. Ulubiony członek 1D??
4. Czy czytasz mojego bloga??
5. Jak często czytasz mojego bloga??
6. Trzy pytania które zadałabyś komuś z 1D.
7.Masz rodzeństwo??
8.Ublubiny kolor??
9. Jaki blog mi polecisz??
10. Co ulubisz robic w wolnym czasie??
11. Masz zwierzątko w domu??
     

    piątek, 25 stycznia 2013

    Seven times today :D

    Rozdział 1

    Część pierwsza

    Hej miśki jak obiecałam tak i wam napisałam :) mam nadzieję że się spodoba bo tak naprawdę to wszystko dopiero się rozkręca.


    Widzicie niczego się nie spodziewałyśmy

    Na dwóch pierwszych przerwach zaraz po plastyce i historii dostaję tylko pięć róż. Nie mam o to do nikogo pretensji, ale nieco wkurza mnie to że Elieen Cho dostała CZTERY od swojego chłopaka. Nawet nie przemkło mi to przez myśl żeby poprosić o to Zayna. Chociaż sam mógł na to wpaść. Ale swoją drogą jak dla mnie to jest nie fair. Potem ludzie myślą że ma się więcej przyjaciół niż faktycznie ich tak dużo nie masz.
    Po czwartej przerwie mam „szkołę przetrwania”. Tak mówi na wf, kiedy ma się już dostatecznie dużo lat żeby wymuszać aktywność fizyczną i poniżać swoją wszelką godność. (Paula uważa, że bardziej adekwatna nazwa dla tego przedmiotu to „niewolnictwo w praktyce”). Dziś ćwiczymy ratownictwo więc musimy całować się z manekinem. Okropność. Po piątej przerwie idę na matmę. Kupidynki pojawiają się dość wcześnie zaraz po rozpoczęciu lekcji. Jedna z nich ma na sobie lśniący czerwony trykot i diabelskie rogi, a druga wygląda jak króliczek Pleyboya, albo jak zajączek wielkanocny. Do końca to nie wiem jak to ocenić. Tak na dobrą sprawę to ich kostiumy nie mają nic wspólnego z dniem Kupidyna. Tak właściwie to chodzi im o popis przed chłopakami. Kiedyś i my tak robiłyśmy. Pamiętam jak w pierwszej klasie Agata chodziła z Mikiem Harmonem przez dwa miesiące  po tym jak dała mu Valogram , a on powiedział, że jej tyłek słodko wygląda w leginsach.
    Diabeł daje mi trzy róże- jedna od Pauli, druga od Tary Flute i jedną od Zayna. Z wielką ciekawością otwieram małą karteczkę przyczepioną do róży i udaje wielkie wzruszenie chodź napisał tylko „Z okazji Dnia Kupidyna- masz moje serce”.
    „Masz moje serce” w prawdzie wołałam Kocham Cię- tego akurat nigdy mi nie powiedział- ale to już bardzo blisko. Jestem pewna że zostawił to sobie na wieczór.
    Przynajmniej mój liścik jest lepszy od tego co Agata dostała w tamtym roku od Matta Wilde’a „Na górze róże na dole fiołki jak pójdziemy do łóżka będziesz moim aniołkiem”. Oczywiście to był żart chyba bo „fiołki” i „aniołek” się nie rymują.
    To chyba wszystkie róże jakie dziś dostanę, ale nagle podchodzi do mnie aniołek i daje mi jeszcze jedną. Każda róża ma inny kolor, ale ta jest niezwykła. Ma kremowo-różowe, falbaniaste płatki, jak czubek lodowego rożka.
    -Piękna- wzdycha.
    Kiedy kupidynki wychodzą ja gładzę palcem płatki róży- są tak miękkie jak mgła lub oddech- i nagle robi mi się głupio. Otwieram liścik, oczekując czegoś od Agaty lub Alex(zawsze pisze „Kocham cię na zabój”). Ale zamiast tego widnieje rysunek przedstawiający grubiutkiego amorka, który przez przypadek zestrzelił ptaszka z drzewa. Pod rysunkiem widnieje napis „Nie pij kiedy kochasz”. To oczywiście od Harrego Stylesa który przygotowuje rysunki do naszej szkolnej gazetki. Podnoszę wzroki i patrzę w jego stronę. Zawsze siada na końcu sali w lewym rogu. To jedno z jego dziwactw ale nie jedyne. No jasne patrzy na mnie. uśmiecha się, macha mi i robi coś w stylu strzelania z łuku. Robię grymas na twarzy i celowo składam jego liścik i wrzucam na samo dno torby. Jednak jego specjalnie to nie rusza. Czuję jak jego uśmiech wbija mi się w plecy. 
    Pan Daimler chodzi wzdłuż ławek i zbiera zadania domowe. Zatrzymuje się obok mnie. muszę przyznać: to właśnie z jego powodu szaleńczo zależy mi aby otrzymywać róże właśnie w czasie matematyki. Pan Daimler ma tylko dwadzieścia pięć lat i jest zabójczo śliczny. To asystent trenera drużyny piłkarskiej i kiedy tak stoją razem pan Shawen wygląda bardzo komicznie. Pan Daimler to ponad metr osiemdziesiąt, piękna, zabujczej opalenizny i ubiera się tak jak my w jeansy, bluzy z polarem i adidasy New Balance. On też chodził do naszej szkoły. Kiedyś w szkolnych kronikach znaleźliśmy jego fotografię. Był królem balu maturalnego, a na jednym ze zdjęć ma na sobie smoking i obejmuje swoją dziewczynę. A spod koszuli wystawał mu naszyjnik z konopnego sznurka. I nadal go nosi.
    Jak zwykle kiedy się uśmiecha mój żołądek się trochę ściska.
    -Już dziewięć róż??- teatralnie unosi brwi i patrzy na zegarek- a to dopiero piętnaście po jedenastej. Dobra robota
    -Cóż- mówię najbardziej zalotnym głosem na jaki mnie stać- ludzie mnie kochają.
    Pozwalam mu odejść kawałek dalej i mówię głośno:
    -Jeszcze nie dostałam róży od pana, panie Daimler.
    Nie odwraca się ale widzę jak czerwienią się jego koniuszki uszu. W klasie słychać szmery i chichoty. Alex twierdzi że on pozwie mnie kiedyś do sądu za molestowanie. Ale jakoś nie sądzę w to.
    Do końca lekcji prawie w ogóle na mnie nie patrzy, chyba że podnoszę rękę.
    Po lekcji podchodzi do mnie Harry.
    -No i??- pyta- Co myślisz??
    -O czym??- odpowiadam pytaniem żeby go zignorować. Wiem że chodzi mu o róże i rysunek. On się uśmiecha i zmnienia temat.
    -Moi rodzice wyjeżdżają na weekend.
    -Super.
    Nie przestaje się uśmiechać.
    -Dziś wieczorem robię imprezę. Przyjdziesz??
    Patrzę na niego. Nigdy go nie rozumiałam. A może raczej: już od lat go nie rozumiem. Jako małe dzieci byliśmy sobie bliscy- z technicznego punktu widzenia można by pewnie nazwać nas najlepszymi przyjaciółmi, a potem był pierwszym facetem z którym się całowałam- ale od kiedy skończyliśmy podstawówkę zaczął coraz bardziej dziwaczeć. Chodzi do szkoły w marynarce, chodź część jego ubrań ma poprute szwy i przetarte łokcie. Codziennie wkłada te same zdarte trampki w biało- czarną kratę i ma te słodkie loki które spadają mu na oczy. Więc co kilka sekund poprawia je.
    Co najgorsze Harry nie jest taki brzydki wręcz przeciwnie jest naprawdę przystojny i słodki. Ma przyjemną twarz i te dołeczki kiedy się uśmiecha. Ale jest tak pokręcony że nie ma u mnie szans.
    -jeszcze nie mam planów-odpowiadam- ale jeśli tam wszyscy idą...- zawieszam głos dając mu do zrozumienia że przyjdę.
    -Będzie super- mówi i nadal się uśmiecha.
    W Harrym wkurza mnie to, że zachowuje się tak, jakby świat był jednym wielkim prezentem w lśniącym papierze, który co rano trzeba odpakować.
    -Zobaczymy- mówię.
    Widzę jak po drugiej stronie Zayn zagląda do stołówki i przyspieszam kroku w nadziei, że Harry zauważy i się wycofa. Ale Harry buja się we mnie od lat. Najprawdopodobniej od naszego pierwszego pocałunku.
    Sylwia :*



                                                               
           



    czwartek, 24 stycznia 2013

    Hello- Tu Oliwia.

    Siema siema. Chyba o mnie zapomnieliście. Widzę, że historia Sylwii bardzo Wam się spodobała, a to oznacza, że nie interesujecie się tym, czy ja coś jeszcze napiszę, czy nie.
    Widzę mało komentarzy pod moim smutnym imaginem z Harrym.
    Wiem, że nie jest najlepszy, ale myślałam, że będzie chociaż z 10 komentarzy.
    Oglądalność tego imagina jest strasznie duża, więc zastanawiam się czemu  nie zostawiacie komentarzy.
    Więc apeluję do Was, abyście zostawiali więcej komentarzy.
    A i to ja jak na razie zajmę się imaginami na zamówienie, które Wam z Sylwią obiecałam. Chyba, że chcecie, żeby to Sylwia pisała, bo może nie podoba się Wam to jak ja piszę imaginy?
    Czekam na odpowiedzi i oczywiście na komentarze pod ostatnim imaginem o Harrym.
    Buziaki. ;*
    A jeszcze dodam, że Sylwia kończy dziś SWEET 16. ;*
    Więc jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego Kochana. ;*
    Dziękuję Ci, że we mnie uwierzyłaś.
    Dziękuję Ci, że mnie przygarnęłaś tutaj.
    Jesteś niesamowita. ;*
    STO LAT. ;*

    Z dedykacją dla Ciebie zdjęcie Nialla. <3

     

    Oliwia. :*

    środa, 23 stycznia 2013

    ;)

    Hej :) pytacie kiedy napiszę kolejny rozdział więc wam powiem że dopiero w piątek wieczorem ponieważ jutro mam urodziny a w piątek sprawdzian i muszę się na niego dobrze nauczyc. Więc obiecuję że jak wrócę w piątek do domu to odrazu zaczną pisac kolejny rozdział a wieczorkiem gdzieś o 17 powinnam dodac. Mam nadzieje że mi wybaczycie :) [oczy kota ze shreka].

    wtorek, 22 stycznia 2013

    Seven times today :D bohaterowie

     
    Sylwia Kingston
    Ur. 24.01.1994r. Jest wysoką szczupłą laską. Ma długie brązowe włosy, duże zielone oczy Jest normalną nastolatką z wieloma problemami. Ma wspaniałych rodziców chodź wcale się z nimi nie dogaduje, posiada młodszą siostrę, którą bardzo kocha. Za szczeniaka przyjaźniła się z Harrym. Chodzi do Liceum imienia Thomasa Jeffersona. Razem przy przyjaciółkami Alex, Agatą i Pauliną tworzą elitę. Ma idealnego chłopaka Zayna Malika. Znany na całą szkołe. W pewnym momencie swojego życia zda sobie sprawę, że źle postępowała i będzie próbować naprawić wszystkie swoje błędy.

     
    Aleksandra (Alex) Hummer
    Ur.02.08.1994r. Wysoka, zgrabna. Długie brązowe włosy, piękne duże i brązowe oczy. Najpopularniejsza w całej szkole. Nie boi się niczego. Uwielbia zabawę. Przyjaźni się z Sylwią, Agatą i Pauliną. Chodzi z Louisem Tomlinsonem chodź wiele razy już się rozstawali i schodzili to jednak nie mogą bez siebie żyć.

    Paulina (Paula) Grundel
    Ur. 02.09.1994r. wysoka, szczupła laska o długich wiewiórczych włosach i zielono-piwnych oczach. Chodzi do tego samego liceum co Sylwia, Alex i Agata. Przyjaźni się z nimi.
    Próbuje zdobyć względy u Liama Payne.
    Wiecznie się odchudza.



    Agata Angler
    Ur.10.06.1994r. średniej długości włosy oczywiście brązowe. Piwne oczy. Jak każda z nich jest wysoka i szczupła. Chodzi do jednej szkoły z wyżej wspomnianymi laskami i się z nimi przyjaźni. Nie ukrywa że lubi dobrze imprezowac. Chodzi z Niallem Horanem.




    Wiktoria Sykes
    Ur. 12.09.1994r. śliczna blondynka o niebieskich oczach. Kiedyś przyjaźniła się z Alex ale z dziwnych powodów już tego nie robi. W szkole traktują ją jak śmiecia. Wyzywają od psycholi. W rzeczywistości jest inaczej. Jest mądrą i piękną dziewczyną, ale nikt tego nie wie. Zawsze chodzi z głową w dół pochylona do przodu i wygląda jak duch. Nie ma przyjaciół.
     
    Zayn Malik
    Ur. 12.01.1993 śliczny chłopak o brązowych oczach czarnych włosach. Kapitan drużyny. Każda dziewczyna o nim marzy, ale on chodzi z Sylwią. Parę razy kiblował. Przyjaźni się z Liamem, Louisem i Niallem
     
    Harry Styles
    Ur. 01.02.1994. przystojny brunet z burzą loków na głowie ktore spadają mu na czoło. Piękne zielona oczy. Jest innym typem chłopaka niż Zayn czy tamta reszta. Uwielbia rysować. Gdy był mały to przyjaźnił się z Sylwią. Byli nie rozłączny ale kiedyś coś się popsuło i już tak nie jest. 
     
    Louis Tomlinson
    Ur. 24.12.1991r. zniewalająco przystojny brunet. Z poczuciem humoru. Kumpel Zayna Nialla  i Liama. Chodzi z Alex. Schodzą się rozchodzą.
     
    Niall Horan
    Ur. 13.09.1993 przystojny blondynek o pięknych niebieskich oczach. Kocha dużo jeść. Obecnie chodzi z Agatą. Przyjaźni się z Zaynem Liamem i Louisem. 











    Liam Payne
    Ur.29.08.1993r. mądry i zabawny. A także bardzo przystojny. Nie ma dziewczyny ale ślini się do niego Paulina. Także wiecie przyjaźni się z Zaynem Louisem oraz Niallem